78. "Szalona Greta" Stanisława Grochowiaka w reż. Janusza Hamerszmita

 

Szalona Greta była przedstawieniem dyplomowym Janusza Hamerszmita, w 1984 r. słuchacza IV roku Wydziału Reżyserii, Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.
Motto przewodnie dla dramatu, pisanego w oparciu o prawdziwe wydarzenia zwane pogrzebem francuskiej toksykologii kryminalnej, jak i jego scenicznego wyrazu, wyszukać można zarówno w wyznaniach Grochowiaka, jak i w dziele Antonia Artauda – "Teatr i jego sobowtór".

Według Grochowiaka "Szalona Greta" ma przede wszystkim przypominać, że człowiek nie może uciekać od śmierci, choroby, cierpienia, starości, przemijania, a wręcz przeciwnie – znajdować w nich jakąś wzniosłość. Wyjaśniając wpływ obrazu Pietera Bruegla Dulle Griet na formę i tematykę sztuki, wyznał, że to chyba malarze najczęściej inspirują poetów, będąc również ich oddanymi przyjaciółmi.

Twórcy spektaklu, przenosząc malarską inspirację poety na scenę, mieli wykazać jak mocno przypomina ona… malarskie płótno i w jaki sposób unieruchomione, zafascynowane oko widza o metr od obrazu, obcuje z niczym innym, jak obecnym na nim… teatrem.

Przede wszystkim zaś spektakl w reżyserii Janusza Hamerszmita, ze scenografią Jadwigi Jarosiewicz i opracowaniem muzycznym Anny Płoszaj, podobnie jak obraz Breugla, niezależnie od swojej czysto estetycznej strony niosło prawdziwą naukę o tajemniczych, ale i przerażających obliczach ludzkiej natury i ducha.