92. Leokadia Pancewicz-Leszczyńska w "Bolesławie Śmiałym" w reż. Leona Schillera

 

W "Bolesławie Śmiałym" Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Leona Schillera, wystawionym w ramach Festiwalu Teatrów Polskiego i Małego w czerwcu 1929 roku, w rolę Krasawicy wcieliła się Leokadia Pancewicz-Leszczyńska – wybitna aktorka, należąca do zespołu Arnolda Szyfmana od sezonu 1923/1924.

O jej zachwycającej urodzie, poruszającym, mocnym głos, a jednocześnie nieodpartym uroku i kobiecym wdzięku dyskutowali z pasją widzowie, teatromani i recenzenci – wśród tych ostatnich byli Teofil Trzciński, Tadeusz Boy-Żeleński oraz Edward Csató.

Czekając na premierę "Bolesława Śmiałego" w reż. Bartosza Zaczykiewicza przypomnijmy znakomitą kreację Leokadii Pancewicz-Leszczyńskiej w dramacie Wyspiańskiego wyreżyserowanym w Teatrze Polskim 85 lat temu.

Tadeusz Trzciński podziwiając talent Leszczyńskiej zwrócił uwagę przede wszystkim na dźwięczny organ głosu, poparty doskonałą dykcją i pewną poezją w wydobywaniu wewnętrznych wartości słów. Uznanie swoje dzielił z Boyem-Żeleńskim, który również zachwycał się "poetyckimi" możliwościami aktorki. Według niego o wyjątkowości Pancewicz-Leszczyńskiej nie świadczył tylko piękny głos, ale także szlachetność w traktowaniu wiersza, a także niezwykłe możliwości w zakresie interpretacji poezji.

Zdaniem Edwarda Csató aktorka obdarzona była pięknymi warunkami zewnętrznymi i żarem uczuciowym, ponad to, co pozostaje nie bez znaczenia dla sukcesu "Bolesława Śmiałego" z 1929 roku, widział w niej doskonałą odtwórczynię namiętnych heroin Wyspiańskiego.

Warto dodać, że choć znana przede wszystkim z ról bohaterek i amantek, oraz ze skłonności do monumentalizacji i patosu, Pancewicz potrafiła także być pełna spontaniczności i humoru. I jako taka – wszechstronnie utalentowana, obdarzona niezwykłą charyzmą, zapisała się w historii polskiego teatru.