10. Pierwszy zespół aktorski Teatru: Seweryna Broniszówna

 

Seweryna Broniszówna – nazywana przez kolegów i przyjaciół SEDĄ, pochodziła z rodziny Watów, jej bratem był poeta Aleksander Wat. Debiutowała w Krakowie w 1910 r. rolą Jewdochy. Do Warszawy przyjechała w 1912 r. i na długo związała się z Teatrem Polskim. W premierowym "Irydionie" dostała niewielką rolę służebnicy, wkrótce jednak zastąpiła Stanisławę Wysocką i zagrała główną rolę kobiecą – Kornelię. Jej pozycję na scenie ugruntowała kreacja Judyty w "Księdzu Marku". W sztukach "Matka" Čapka oraz "Dwóch teatrach" Szaniawskiego zasłynęła z wyjątkowych ról matek.

Po wojnie, w 1946 r. otwierała Teatr Polski rolą Rozy Wenedy w dramacie "Lilla Weneda" Słowackiego. Mistrzowsko wcieliła się w postać Rollisonowej w "Dziadach" Mickiewicza. 

Przez całe życie miała odwagę głośno wypowiadać swoje myśli i poglądy. Podczas pewnego zebrania w Teatrze Polskim kazano zaśpiewać aktorom "Międzynarodówkę". Okazało się, że znane są tylko pierwsze słowa: Wyklęty powstań, ludu ziemi....Tylko Lala (Karolina) Lubieńska, członek PZPR, znała cały utwór i z oburzeniem patrzyła na kolegów, którzy udawali, że śpiewają. SEDA zwróciła się do Lali: Co tak na nas patrzysz? Zapomniałaś nagle pacierza, a znasz "Międzynarodówkę"?

Teatr był miłością Broniszówny. W którymś z wywiadów powiedziała, że wszystkie mody miną, a teatr pozostanie.

/Źródło: Witold Sadowy, "Ludzie teatru. Mijają lata, zostają wspomnienia", Oficyna Wydawnicza Rytm, Warszawa 2000, s. 144-146./