15. Scenografia z warszawskiej prapremiery "Burzy" 1913 r.

 

Kolorowa i realistyczna jest również "Burza" Szekspira. Wyspa zajmuje całą tarczę obrotową sceny. Otacza ją ze wszystkich stron morze. Pośrodku wznoszą się skały, w których Kaliban ma swoją jaskinię. Nad wyspą góruje potężne drzewo. Dekoracja jest już całkowicie trójwymiarowa – obroty sceny, a więc ukazywanie dekoracji ze wszystkich stron, prowadziły do bryły. Obroty odbywały się podczas akcji, co umożliwiało granie bez przerw. Zapewne, że cała filozofia sztuki została zepchnięta przez feerię w sferę własnych domysłów: ale i za granicą wystawiano "Burzę" jako fantastyczny balecik.

Styl tych dekoracji można by nazwać impresjonistycznym. W dziedzinie kompozycji niewiele się zmieniło. Dom zawsze oparty jest o kulisy a dach kryje się w paludamentach – jak w dekoracji dziewiętnastowiecznej. Ale zasadnicze przemiany obserwujemy w kolorystyce. Zamiast brązowawych sosów jasne kolory, czyste – zarówno w dekoracji jak kostiumie. Taka paleta zapewne bardziej służyła do wyrażania nastroju komedii niż dramatu monumentalnego czy filozoficznego. Jest w tych dekoracjach jeszcze wiele iluzjonizmu – podobnie jak w impresjonizmie.

/Zenobiusz Strzelecki, "Karol Frycz – pierwszy scenograf polski", Teatr 1963, nr 20, s.10/