19. Juliusz Osterwa i "Książę Niezłomny"

 

Juliusz Osterwa – aktor, reżyser, reformator teatru – poświęcił się teatrowi bez reszty. Niektórzy uważali go za marzyciela, inni wręcz za utopistę. Jego plany życiowe nie zyskały początkowo aprobaty u najbliższych. Gdy młody Osterwa oznajmił rodzicom, że chce zostać aktorem, spotkał się z ostrym sprzeciwem. W jego czasach samo słowo "aktor" nadal miało ujemne konotacje. Aktorstwo uważano za zajęcie niewdzięczne i niepewne. Co ciekawe, powszechnie sądzono, że przelotna sława nie rekompensuje aktorom, a szczególnie aktorkom, utraconej reputacji.

Osterwa szukał przyczyn krzywdzących, jego zdaniem, opinii o środowisku teatralnym. Bolesne wspomnienie sprzeciwu rodziny, a może też inne doświadczenia z życia osobistego sprawiły, że cała jego droga twórcza podporządkowana była działaniom na rzecz uszlachetnienia sztuki teatru oraz zawodu aktora i reżysera. Wielką wagę przykładał zawsze do etyki pracy aktorskiej. Jego działalność artystyczna związana była z chęcią zjednania zawodom teatralnym i sztuce teatralnej trwałej przychylności społecznej.

Przez nikogo nie polecany i nie szkolony, od razu z przyrodzonych obdarowań wnosił w grę całe wstępne wyrobienie aktorskie: nienagannie postawiony głos, wyraźną dykcję, poczucie scenicznej przestrzeni, grację ruchów, harmonijną budowę ciała, urodę twarzy, zgrabność salonowego panicza, elektryczność w żyłach, a przy tych powabach dla wzroku i słuchu - urok psychiczny – tak o nim pisał jeden z krytyków, Adam Grzymała-Siedlecki.

Juliusz Osterwa rozpoczął współpracę z Teatrem Polskim w 1918 r. W tym też roku wyreżyserował spektakl "Księcia Niezłomnego" Calderona – Słowackiego, ze scenografią Wincentego Drabika i muzyką Lucjana Marczewskiego, w którym sam zagrał rolę Don Fernanda. Jan Lorentowicz po premierze stwierdził, że to ponowna próba wytworzenia w Warszawie żywszej, poważniejszej atmosfery teatralnej. "Książę Niezłomny" inaugurował również drugą dyrekcję Arnolda Szyfmana w Teatrze Polskim.

Książę Niezłomny, o którym przypomina Osterwa, to więzień, który z poświęceniem broni chrześcijańskiego miasta przed wydaniem w ręce muzułmanów. Wykazując się przy tym najszlachetniejszymi z wszelkich przymiotów ludzkiego ducha: ofiarnością, poświęceniem, miłością, niezłomnością. – pisał o inscenizacji tego dramatu Józef Szczublewski.

/Źródła: Józef Szczublewski, "Żywot Osterwy", Warszawa 1973; Jan Lorentowicz "Dwadzieścia lat teatru", t. I, Warszawa 1929./