25. "Cyd" Wyspiańskiego według Corneille’a

 

W Teatrze Polskim od początku jego istnienia, konsekwentnie promowano sztuki Szekspira (o czym wspominaliśmy przy okazji premiery "Burzy" z 1913 r.). Z podobną częstotliwością pojawiały się w repertuarze utwory Stanisława Wyspiańskiego. Czterdziestą rocznicę śmierci poety uczczono inscenizacją "Cyda" Corneille’a w opracowaniu Wyspiańskiego. Spektakl reżyserował Edmund Wierciński. Nad oprawą sceniczną czuwała Teresa Roszkowska.

Publiczność zachwycił porywający w swych monologach Jan Kreczmar jako tytułowy Cyd. Edward Csato tak opisywał jego rolę: Nie przesadzoną i najgłębszą psychologicznie analizę postaci dał Kreczmar w roli Rodryga. Idąc za reżyserem nie podkreślał hiszpańskości swego bohatera starał się raczej naszkicować dzieje jego duchowego rozwoju od beztroskiej młodzieńczości poprzez narastające cierpienia do pełnej dojrzałości wewnętrznej. Rola Cyda w transkrypcji Wyspiańskiego odznacza się tym, że posiada dwie jak gdyby arie operowe, stwarzające ogromne trudności techniczne, a przez to bardzo kuszące dojrzałego aktora. Oba monologi Cyda w interpretacji Kreczmara stały się prawdziwymi popisami znakomitego kunsztu scenicznego co zresztą sprawiło, że we wrażeniu widza blednie przy nich nieco reszta roli. 
Partnerowały mu – Nina Andrycz jako Szimena oraz Elżbieta Barszczewska, która wcieliła się w rolę Infantki.

Inscenizację "Cyda" uznano za jedno z najlepszych osiągnięć reżyserskich Wiercińskiego. 

/Źródła: J. Iwaszkiewicz, "Teatralia", Czytelnik, Warszawa 1983, s. 110-111. Edward Csato "Wyspiański na scenie warszawskiej", Nowiny Literackie nr 8, 22.02.1948/