34. Przesądy w teatrze: pawie pióra

 

Krystyna Królikiewicz, aktorka Teatru Polskiego, córka słynnego majora Królikiewicza opowiadała o swoim zjawieniu się na pierwszym zebraniu zespołu, był to rok 1945. Otóż kobieta przyszła w swojej najlepszej sukience i przypięła do niej broszkę w kształcie pawia. Dyrektor Szyfman bardzo się zdenerwował i rozkazał jej natychmiast zdjąć broszkę. Przerażona aktorka nie wiedziała wtedy, że pawie pióra przynoszą nieszczęście. Z tego powodu Szyfman nigdy nie wystawił w teatrze "Wesela" Wyspiańskiego.
Szczęście w teatrze miał przynosić garbaty człowiek – w ten przesąd także uwierzył Szyfman. Dlatego zaangażował garbatego inspicjenta – Józia. Człowiek ten cieszył się sympatią całego teatru. Wg Witolda Sadowego Zakochany w teatrze, bardzo przejęty i oddany, był znakomitym inspicjentem.

/Źródło: W. Sadowy, "Teatr, plotki, aktorzy. Wspomnienia zza kulis", Oficyna Wydawnicza Rytm, Warszawa 1994, s. 138-139./