48. PRACOWNIE TEATRU POLSKIEGO: Tapicernia

 

W Teatrze Polskim istnieją pracownie, które większość z nas kojarzy z książek lub starych filmów. Wciąż kultywuje się tu szlachetną sztukę rzemieślniczą, w której bardzo istotne są profesjonalizm i przestrzeganie tradycyjnych zasad obcowania z wytworem własnych rąk. Mieliśmy już okazje zapoznać się z pracowniami krawieckimi czy perukarską; te wizyty miały pokazać, że w tym tradycyjnym, niestety powoli odchodzącym w niebyt stylu pracy relacja twórca–wyrób jest niezwykle silna. Pracownicy, choć świadomi tego, że ich profesje są wymierające, podkreślają, że w dobie konsumpcjonizmu, globalizacji i taśmowej produkcji przaśnych i nietrwałych przedmiotów ich miejsca pracy to jedne z ostatnich bastionów starej szkoły rzemieślniczej z uświęconym podejściem do pracy i tworzonego przez siebie dzieła.

Dziś przekroczymy progi Pracowni tapicerskiej, która znajduje się na trzecim piętrze starej części budynku Teatru. Pracują tutaj czterej panowie: kierownik Mirosław Metylski oraz tapicerzy Zdzisław Milczuk, Leszek PrusTomasz Łukasiewicz. Dwóch pierwszych pracowników zastaliśmy przy tworzeniu horyzontu do najnowszej premiery Teatru Polskiego: "Quo Vadis słowami Sienkiewicza, Eliota, Audena i innych" w reżyserii Janusza Wiśniewskiego, która odbędzie się 18 kwietnia na Scenie Kameralnej. Dla wyjaśnienia: horyzont to ściana (w przypadku wspomnianej sztuki będzie to płachta czarnej tkaniny), która stanowi tył sceny i ma za zadanie dodawać obrazowi głębi.

Większość pracowników Tapicerni związana jest z Teatrem Polskim od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu lat (pan Zdzisław pracuje tutaj już 40. rok!). Zadaniem tapicerów jest tworzenie wszystkich elementów scenografii, w których skład wchodzą tkaniny: od posadzki i kurtyny przez stelaże pod obrazy po meble i przeróżne materiałowe ozdoby (jak frędzle, aplikacje czy draperie). Panowie pracują ze wszystkimi możliwymi rodzajami tkanin, w tym z aksamitem, pluszem, filcem, lnem, bawełną i wieloma innymi. Nawet najwymyślniejsze projekty scenografa, które tu trafiają, zamieniane są w trójwymiarowe cacka – tak jest często w przypadku stylowych mebli, które wraz z pomocą Pracowni stolarskiej stają się małymi arcydziełami i wiernie imitują oryginały z epoki.

W Tapicerni wymagana jest oczywiście niezliczona ilość różnych materiałów. Panowie korzystają także z wielu narzędzi o tajemniczych nazwach, jak na przykład igła do trokowania, sprężarka, za pomocą której mocuje się przede wszystkim posadzki, czy pistolet (do wbijania zszywek). Ponadto wymagane są tutaj także maszyny do szycia i różnego rodzaju kleje. Po zdjęciu spektaklu z afisza wyroby tapicerskie trafiają najczęściej do magazynów lub Rekwizytorni, opisanej niedawno na łamach naszego Foto(hi)story.