GOŚCIE W POLSKIM: Teatr "Gardzienice", Dyptyk Teatralny

W ramach cyklu GOŚCIE W POLSKIM wystąpi Ośrodek Praktyk Teatralnych "Gardzienice":
27, 28, 29 marca o 19.00 DYPTYK TEATRALNY: "Oratorium Pytyjskie" oraz "Ifigenia w Taurydzie"

Na dwa spektakle obowiązuje jeden bilet (cena 60 zł).

Zapraszamy 27 marca o godz. 18.00 do Foyer Sceny Kameralnej na promocję albumu fotografii Krzysztofa Bielińskiego ze spektakli Ośrodka Praktyk Teatralnych "Gardzienice". Przedstawieniom towarzyszy również wystawa zdjęć prezentowana we Foyer.

"Oratorium Pytyjskie"

Nota reżyserska:
W kulturze i wyobraźni zbiorowej, która jest kultury najcenniejszą skarbnicą, imiona Sybilli i Pytii, jak również Kassandry, złączyły się w jedno i kojarzone są z umiejętnością przepowiadania przyszłości, boskim natchnieniem oraz odsłanianiem tajemnic ludzkiego losu.
Sybilla pochodziła z Kume, w etruskiej wówczas Kampanii (mówi się, że przyszła tam z Grecji), Kassandra była z Troi, a delfijską wieszczkę sławiono pod imieniem Pytii. Dzisiaj w Delfach można dotknąć skały, którą nazywają Skałą Sybilli. Życie Kassandry było doczesne (w wymiarze "bios"), życie Sybilli i Pytii przeszło do wymiaru wiecznego (greckie "zoe"). Wieszczy dar otrzymały wszystkie od Apollina, wszystkie też stały się niewyczerpalnym źródłem inspiracji dla poetów/piewców, których my Słowianie, nazywamy wieszczami. "Gdzie człowiek, co z mej pieśni całą myśl wysłucha?" ( A. Mickiewicz)
Apollo królował w Delfach i on też objął boską opieką Siedmiu Mędrców, których zwołano w VI wieku p.n.e. do tego pępka ówczesnego świata, żeby dali świadectwo przenikliwości i wzniosłości greckiego umysłu i ducha. Nie można jednakowoż zapominać, że Delfy były jedynym miejscem, w którym w braterskiej niemal zgodzie pozostawały ze sobą przybytki Apollina i Donizosa. Po połoninach i perciach, górującego nad Delfami Parnasu, niosły się gromkie apollińskie peany i dionizyjskie dytyramby. Jedne chwaliły rozum, drugie muzykę i intuicję. Mało jest w historii wersów, ujętych w jeden kodeks, tak lapidarnych w formie, głębokich i wzniosłych w treści, tak poetycko uskrzydlonych i tak muzycznych, jak "Przykazania Mędrców z Delf". Nie tracących na aktualności . Idą (a jakże) w poprzek paplaninie naszej postkultury i prania wiary we wszelkie wartości dzisiejszego postświata. Półtorej setki maksym, wskazań, eksklamacji, nawoływań, próśb, przestróg, litanijnych zaklęć i "wniebogłosów"… Ryte w stożkowym kamieniu, omfalosie, ustawionym przed świątynią Apollina, u stóp skały, z której siódmego dnia każdego miesiąca wieszczyła Pytia/Sybilla.
Tak mówią jedni…Inni zaś sugerują, że i Pytia i omfalos ukryte były przed oczami zwykłych śmiertelników w adyton, świętym świętych przybytku Apollina. Jeszcze inni domniemują, iż dwa były kamienie– jeden , wyznaczający środek świata, drugi – stella, na której wyrzeźbiono przesłania Siedmiu Mędrców. Niektóre brzmią jak drogowe znaki życia ("Nie łam przysięgi", "Wychwalaj dzielność", "Pij z umiarem"), inne zaś– jak sybillińskie parafrazy ("Postrzegaj słyszeniem", "Ujrzyj, co usłyszałeś", "Patrz niczym obcy", Poznaj, co wiesz")
W kamieniu ryto i słowo i nutę. Kamień mówił i śpiewał. Od wczesnych czasów historycznych, przez wieki kopiowano kamienny stożek z Delf. Nie tylko na Peloponezie, ale też w Miletopolis , innych miastach Azji Mniejszej, a nawet w Egipcie i afgańskiej Baktrii.
Sybilla/ Pytia pojawiała się natomiast w jej kolejnych wcieleniach wszędzie tam, gdzie starożytny Helleńczyk postawił swoją stopę. Dywinacja, w Antyku, była bowiem sztuką tak powszechną i pożądaną, jak dziś prognozologia i fantastyka. Starożytni postulowali: "Poznaj samego siebie". Współcześni magowie wróżą z giełdowych kursów i badań opinii publicznych. Komentarz zbędny.
I jeszcze głos wybitnemu znawcy: "Zawsze powinniśmy pamiętać, że oryginalne inskrypcje w Świętym Świętych Pytyjskiej Świątyni były ryte na stelli we wczesnym VI wieku p.n.e., jeśli nie wcześniej (…) Wiemy, że "Przykazania Siedmiu" stanowią najwcześniejszy znany zbiór mądrości Greków. Wiemy także, że z sukcesem służyły upowszechnianiu greckiej wiedzy dłużej niż przez dwadzieścia wieków. Co do ich etycznego standardu, wszystko, co możemy rzec to to, że stały na wyższym poziomie niż dekalog Mojżesza, bez pretendowania do słów przekazanych przez jakiegokolwiek Boga, choć równocześnie uczą pełnego szacunku i posłuszeństwa wobec boskiej mocy". (Al. N. Oikonomides, 1987)
Włodzimierz Staniewski

Autor spektaklu – Włodzimierz Staniewski
Kompozycje do sentencji Siedmiu Mędrców – Mikołaj Blajda
Adaptacja fr. muzyki Starożytnej Grecji – Maciej Rychły
Tłumaczenie pieśni: Met emoisi i Eksodosu z IFIGENII W AULIDZIE – Jerzy Łanowski
Tłumaczenie pieśni: Tripoda manteion, Asklepion aeisomen, O Bacchou, Promoleth Musai, Hoson dzēs – Jerzy Danielewicz
Obsada premierowa: Mariusz Gołaj, Agnieszka Mendel, Marcin Mrowca, Joanna Holcgreber, Anna Dąbrowska, James Brennan, Lia Ikkos Serrano, Martin Quintela, Dorota Kołodziej
chór – absolwenci Akademii Praktyk Teatralnych "Gardzienice"
muzycy: Damian Borowiec, Gabriela Żmigrodzka, Karolina Rudaś, oraz Orient Express Orchestra pod batutą Mikołaja Blajdy.
W kolejnych obsadach gral także: Lia Serrano Ikkos, Elżbieta Wolińska, Lubomyr Iszczuk
Obsada obecna: aktorzy i muzycy: Mariusz Gołaj, Agnieszka Mendel, Marcin Mrowca, Joanna Holcgreber, Anna Dąbrowska, Jan Żórawski, Dorota Kołodziej, Tetiana Oreshko, Maciej Gorczyński, Karolina Rudaś, Olena Yeremenko, Rafał Granat, Filip Pysz
Światła: Paweł Kieszko
Pierwsze prezentacje: 2013 rok, Łazienki Królewskie w Warszawie
Premiera: 2013 rok, Gardzienice

IFIGENIA W T...
według "Ifigenii w kraju Taurów" EURYPIDESA

Nota reżyserska:
Kult Ifigenii wśród Taurów, ludu krymskiego, znanego w czasach antycznych równie dobrze jak pokrewni im Scytowie, czy też "nasi" Sarmaci – wziął się z katastrofy. Ifigenię, charyzmatyczne dziewczę, najpierw cudownie ocalone w Aulidzie, spod noża własnego ojca, dzieciobójcy (wśród żądnej niewinnej krwi, wyjącej, czarnosecińskiej tłuszczy) – zgubioną dla Swoich – odnajdujemy wśród Obcych.
Na antypodach ówczesnego, tzw. cywilizowanego świata. Spadła Taurom z nieba. Horrendum. A może, jak w wielu podobnych toposach, odbyła długą wędrówkę?
Przybłęda, która znalazła gościnę w dalekim kraju? Jak – nie przymierzając – Czarna Madonna, namalowana na fragmencie stołu wieczornego, przez Łukasza Ewangelistę, która odbyła długą wędrówkę ze Świętej Jerozolimy, żeby znaleźć spoczynek i uwielbienie w naszych dzikich stronach. Ifigenia jest bóstwiona za życia. Przez Toasa, przywódcę Taurów, a z jego woli – przez lud jego. Toas daje jej też klucze do władzy. Akt niezwykłej dobroczynności; namaszczenie Obcego i wywyższenie Obcego ponad Swoich. Toas czyni Ifigenię kapłanką Czarnej Madonny Taurydzkiej, Artemidy. Świętej Dziewicy, Najświętszej Panny. Jej wizerunek, odbity w posągu, też niegdyś spadł z nieba. To czarny meteor, podobny czczonemu w cudownej świątyni w Efezie oraz – od niepamiętnych czasów – w świątyni Ateny – Strażniczki Miasta, na Akropolu. Eidolin, ikona, czczona przez Taurów jako Święte Świętych, przyozdabiana przez wieki w wotywne złoto, srebro, kość słoniową, heban, w diamentowe, a może i w bursztynowe sukienki.
Musiał być obiektem pożądań różnej maści flibustierów i rabusiów, jak Ci dwaj; Orestes i Pylades. Rabowanie sanktuariów było "cool", tak w czasach pradawnych jak i niedawnych, żeby przypomnieć dwóch zagończyków herbu Działosza i Szreniawa, którzy w 1430 "odarli Czarną Madonnę ze złota i klejnotów" (Długosz). Dzicy? Innowiercy? Nie! Rodowa szlachta. Oprychy inspirowane starożytnymi wzorcami bohaterszczyzny. Orestes i Pylades mydlą nam oczy eksklamacjami na temat manipulacji Apolla (ten ma zresztą bardzo złe notowania u Eurypidesa) ale knują jak zawodowi rzezimieszkowie o alcybiadesowych manierach. Ifigenia sprzeniewierza całe dobro nowego życia, które otrzymała w darze, przeciw swoim darczyńcom. Spiskuje i zdradza szlachetnego Toasa. Zauroczona przez dwóch dandysów, reżyseruje występny spektakl wykradzenia Taurom Świętego Świętych i sromotnej ucieczki. Jej lamenty na temat więzów pokrewieństwa, na temat utraconej ojczyzny (która potraktowała ją jak rzeźne zwierzę) brzmią jak uspokajanie chorego sumienia, żeby usprawiedliwić niegodny akt zdrady. Cała ta, wołająca o pomstę do nieba intryga, wpleciona jest w osnowę, z której wyłaniają się dwa przeciwstawne światy; "tych prymitywnych" i "tych cywilizowanych". Idźmy dalej; "tych bogobojnych" i "tych światłych"; "tych z ulicy" i "tych z salonu"; "tych trzeciej prędkości" i "tych pierwszej prędkości"... Kto rozezna, którzy są depozytariuszami prawdy, ten stanie się zwiastunem nowej, radosnej wieści.
Włodzimierz Staniewski

Autor spektaklu: Włodzimierz Staniewski – na tekstach „Ifigenii w kraju Taurów” Eurypidesa
Przekład: Jerzy Łanowski
Asystent: Joanna Holcgreber
Kostiumy: Monika Onoszko
Animacje: Krzysztof Dziwny, Marta Pajek, Karol Grabiec
Dekoracje: Ewa Woźniak
Obsada premierowa: Mariusz Gołaj, Joanna Holcgreber, Marcin Mrowca, Dorota Kołodziej, Agnieszka Mendel, Anna Dąbrowska, Martin Quintela, Ivor Houlker, Estella Levko, Artem Manuilov
W kolejnych obsadach – m.in.: James Brennan, Paulina Dziuba, Damian Borowiec (pianista)
Obsada obecna: Mariusz Gołaj, Joanna Holcgreber, Marcin Mrowca, Dorota Kołodziej, Agnieszka Mendel, Anna Dąbrowska, Jan Żórawski, Paweł Kieszko, Tetiana Oreshko, Mateusz Malecki, absolwenci Akademii Praktyk Teatralnych "Gardzienice"
Muzycy: Gabriela Żmigrodzka, Karolina Rudaś, Olena Yeremenko, Filip Pysz, Rafał Granat
Pierwsze prezentacje: 2010 w Teatrze Polskim im. A. Szyfmana w Warszawie.

www.gardzienice.org