Bal u Salomona

 

Premiera: 21.04.2007, czas trwania: 1 godz., Duża Scena

Autor: Konstanty Ildefons Gałczyński
Muzyka: Robert Kanaan
Ruch sceniczny: Monika Leśko-Mikołajczyk
 
Ona: Ewa Domańska
 
 
On: Andrzej Pieczyński
 
 
 

Premiera: 21.04.2007, czas trwania: 1 godz., Duża Scena

W latach trzydziestych ubiegłego stulecia, Natalia - żona Gałczyńskiego, przypomina Konstantemu, jego własny - opowiadany jej kilka lat wcześniej - niezwykły sen. Gałczyński zamyka się w gabinecie i w ciągu kilkudziesięciu godzin powstaje poetycki zapis sennego przeżycia.

Szkic ten – „niepohamowany strumień liryczny”, przenosi nas do sal fantastycznego pałacu, na bal wydany przez Salomona. Charyzmatyczny król zaprasza, ale się nie pojawia. Służby pałacowe witają gości i oprowadzają ich po mieniących się przepychem pałacowych wnętrzach. Wszędzie wyczuwa się obecność gospodarza, słychać jego głos, ale spotkanie… dziwnie, nie następuje. Gości ogarnia fala dręczących oczekiwań. Muzyka, wyrafinowane zapachy i alkohole, wzmagają tęsknotę, rozbudzają wyobraźnię. Zebrani zaczynają być świadkami tajemniczych zdarzeń. Każdy z gości marzy o spotkaniu z Salomonem – bądź co bądź jednym z najmędrszych ludzi – Salomonem, który zapewne zna odpowiedź na wszystkie nurtujące ich, a zapewne i nas, pytania...

Czas upływa, goście zatapiają się w dźwiękach walca o Taorminie i w efekcie już nie wiedzą czy śnią, czy też są tylko postaciami w głowie śniącego cały ten bal twórcy.

A może bal jest rzeczywisty, a właśnie śniący go - nie?...

A może...

Spektakl grany w foyer Dużej Sceny.