Karnawał czyli pierwsza żona Adama

 

Premiera: 15.06.2013, czas trwania: 2 godz. (1 przerwa), Scena Kameralna

Autor: Sławomir Mrożek
Reżyseria: Jarosław Gajewski
Scenografia: Agnieszka Zawadowska
Muzyka: Zbigniew Preisner
Reżyseria światła: Magdalena Górfińska
Projekcje: Magdalena Górfińska
Ruch sceniczny: Leszek Bzdyl
Asystent reżysera: Katarzyna Bocianiak
Asystent reżysera: Przemysław Pawlicki
Asystent reżysera: Marta Łukaszewska
 
Lilith: Afrodyta Weselak
Ewa: Joanna Halinowska
Margherita: Marta Dąbrowska
Impresario: Szymon Kuśmider
Asystent: Tomasz Błasiak
 
 
Goethe: Krzysztof Kumor
Szatan: Jerzy Schejbal
Biskup: Piotr Cyrwus
Prometeusz: Maksymilian Rogacki
Adam: Tomasz Brzostek
 
 
 

Premiera: 15.06.2013, czas trwania: 2 godz. (1 przerwa), Scena Kameralna

4 i 5 lutego 2017 - POŻEGNANIE Z TYTUŁEM

W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych w repertuarze Teatru Polskiego pojawiło się dziewięć sztuk Sławomira Mrożka, w tym trzy prapremiery: "Ambasador", "Kontrakt", "Portret" i jedna prapremiera polska: "Letni dzień". Dzięki uprzejmości Autora nasz Teatr znów stał się domem Mrożka – wydarzeniem roku 100-lecia Teatru Polskiego była prapremiera sztuki "Karnawał czyli pierwsza żona Adama" w reżyserii Jarosława Gajewskiego.

Utwór powstawał długo, temat pojawił się jeszcze w Meksyku. Sławomir Mrożek zaczerpnął temat "Karnawału..." z popularnej meksykańskiej pieśni. Prace nad tekstem przerwała choroba, a po powrocie do zdrowia ludowa pieśń nabrała dla dramatopisarza nowego, pełniejszego wymiaru. Postanowił wrócić do pisania "Karnawału...".

Akcja dramatu rozgrywa się prawdopodobnie w rajskim ogrodzie, dokładnie 22 czerwca. Pogoda jest piękna. Szatan jak zwykł to czynić od początku Stworzenia, majstruje przy losach człowieka. W upalną, czerwcową noc Lilith - mistyczna pierwsza kobieta - ponownie uwodzi Adama...
W "Karnawale..." można odnaleźć elementy wodewilu i misterium, poważny ton dramatu współistnieje bowiem z charakterystycznym dla Mrożka poczuciem humoru. To, co najważniejsze zapisane zostało w podtekstach rozmów między bohaterami, którzy niczym pierwsi ludzie przyglądają się sobie uważnie, studiują siebie nawzajem, a zdobytą wiedzę i umiejętności wykorzystują by toczyć ze sobą rozmaite wojny i wzajemnie się zdobywać. Mrożek-Baltazar tworzy nowe theatrum mundi.

* * *
Więcej o premierach sztuk Sławomira Mrożka na scenach Teatru Polskiego w Warszawie w naszym: FOTO(HI)STORY na 100-lecie Teatru.

Polecamy również: 
- "Emigranci"
- "3 x Mrożek" 

>> PLAN WIDOWNI

 
  • "Mundus inversus, czyli świat na opak"

    Maja Margasińska, Dziennik Teatralny, 17.04.2014

    "Karnawał" Jarosława Gajewskiego jest najczystszym teatrem, ironicznym i bajecznie umownym. To erudycyjne cacko, przemyślane i stawiające pytania, ale nie dające gotowych odpowiedzi. To nie jest spektakl dla każdego: nie dotyka Prometeuszy i Biskupów, budzi sprzeciw, (...)

    "Karnawał" Jarosława Gajewskiego jest najczystszym teatrem, ironicznym i bajecznie umownym. To erudycyjne cacko, przemyślane i stawiające pytania, ale nie dające gotowych odpowiedzi. To nie jest spektakl dla każdego: nie dotyka Prometeuszy i Biskupów, budzi sprzeciw, złość, smutek, bywa niewygodny, albo bolesny. Ten, kto choć raz marzył, żeby było „inaczej", zakosztuje w nim gorzkiego mundus inversus. Gdyby jednak świat, w którym żyjemy, był najlepszym z możliwych, nie potrzebowalibyśmy pewnie do szczęścia karnawału, a czym w istocie jest teatr, jeśli nie karnawałem właśnie?
    CAŁY TEKST RECENZJI: www.dziennikteatralny.pl

    więcej 
  • "Przychodzę opowiedzieć"

    Przemysław Skrzydelski, komentator teatralny Pr. 2 Polskiego Radia, Sieci nr 27/08.07, 16.07.2013

    Spektakl Jarosława Gajewskiego w warszawskim Teatrze Polskim wiernie podąża za tekstem Mrożka, choć pewnie gdyby tak zagłębić się w każdy szczegół z didaskaliów i słowo w słowo analizować przestrzenne aspekty dramatu, można by dopatrzyć się kilku niekonsekwencji. Ale (...)

    Spektakl Jarosława Gajewskiego w warszawskim Teatrze Polskim wiernie podąża za tekstem Mrożka, choć pewnie gdyby tak zagłębić się w każdy szczegół z didaskaliów i słowo w słowo analizować przestrzenne aspekty dramatu, można by dopatrzyć się kilku niekonsekwencji. Ale zamysł Gajewskiego zdaje się tonować to, co w "Karnawale" chyba sam autor potraktował nazbyt serio. Opis miejsca nad jeziorem, do którego Impresario zaprasza gości, to całkiem pokaźna dawka w detalach odmalowanego kiczu. Jeżeli Mrożek naigrawa się z opisywanej historii, to, by tak rzec, nie szczędzi ani czytelnika, ani potencjalnego inscenizatora. Dlatego tym bardziej doceniam komfort ironii, na jaką zdobył się Gajewski. Umieścił pośrodku pola gry jakiś zagadkowy szklany przezroczysty podest, wewnątrz którego pną się dziwaczne rośliny, aktorzy siadają na nim przy kawiarnianych stolikach, jedna rozmowa urywa się, zaczyna kolejna, czyli właściwie tak jak w tekście, ale drzemie w tym jeszcze jedna, nakładająca się ironia. By, owszem, kicz zredukować, jednak tak wydobyć najczystszą umowność, bezczelną teatralność, która jako jedyna metodologia otwiera "Karnawał" także dla reżysera. I likwiduje niepotrzebną barokowość tekstu. A zatem, właśnie - najprawdziwszy teatr; kto wie, może Mrożkowi w tym momencie to on sprawia największą frajdę.

    więcej 
  • _

    Magdalena Kuydowicz, Zwierciadło.pl, 17.06.2013

    Humor nieustannie miesza się z tragizmem. Cała historia zainspirowana została starą meksykańską pieśnią miłosną a także mitem o Lilith, żydowskiej uwodzicielce, uważanej za pierwszą żonę Adama. Bohaterowie karnawału: Lilith, Goethe z Margheritą, Adam i Ewa, Prometeusz i Biskup (...)

    Humor nieustannie miesza się z tragizmem. Cała historia zainspirowana została starą meksykańską pieśnią miłosną a także mitem o Lilith, żydowskiej uwodzicielce, uważanej za pierwszą żonę Adama. Bohaterowie karnawału: Lilith, Goethe z Margheritą, Adam i Ewa, Prometeusz i Biskup toczą ze sobą dysputy, badając jeden drugiego. Uwodzący się i próbujący dotrzeć do tajemnicy ludzkiego istnienia bohaterowie dramatu przemierzają nieustannie zacisze rajskiego ogrodu, raniąc się nawzajem. Szyki psuje im manipulujący ich zachowaniami Szatan- dobrze zagrany przez Jerzego Schejbala. Na uwagę zasługuje także rola pełnego naturalnego wdzięku i scenicznej charyzmy Rafała Królikowskiego jako Prometeusza. Pięknie zainscenizowane zostały zbiorowe sceny nieme. W rytm wspaniałej muzyki Zbigniewa Preisnera bohaterowie karnawału tańczą lub przyglądają się noworocznym fajerwerkom tonącym w jeziorze. Scenografia Agnieszki Zawadowskiej, ruch sceniczny Leszka Bzdyla i piękne karnawałowe kostiumy powodują, że po raz kolejny na tej scenie gości przepych, elegancja i dobry smak.
    CAŁY TEKST RECENZJI: www.zwierciadlo.pl

    więcej 
 
 
Videoblog przed premierą - odc. 1
Videoblog przed premierą - odc. 2
Videoblog przed premierą - odc. 3
Videoblog przed premierą - odc. 4
Videoblog przed premierą - odc. 5
Videoblog przed premierą - odc. 6
Zwiastun spekaklu
 
 
SCENA KAMERALNAwtorek, środa, czwartek, niedzielapiątek, sobota
I STREFA (parter)N 44 zł, U 36 złN 48 zł, U 40 zł
II STREFA (balkon)N 40 zł, U 32 złN 44 zł, U 36 zł

- PLAN WIDOWNI

 

Zadanie zostało zrealizowane dzięki wsparciu finansowemu miasta stołecznego Warszawy