Repertuar
Dostępność
19.02.2026

Słuchowisko binauralne Teatru Polskiego

fot. Karolina Jóźwiak

Od zawsze słucham binauralnie… i nawet o tym nie wiem, czyli audiospektakl w Teatrze Polskim w Warszawie.

Pan Jourdain – jedna z najbardziej znanych molierowskich postaci, bohater Mieszczanina szlachcicem – ze zdziwieniem odkrywa, że od czterdziestu lat mówi prozą, nie mając o tym pojęcia. Podobnie jest z większością z nas: od urodzenia słyszymy binauralnie, choć rzadko zdajemy sobie z tego sprawę.

Binauralność to sposób odbierania dźwięku dwojgiem uszu. Słyszymy nimi jednocześnie, ale nie identycznie. W praktyce oznacza to, że mózg porównuje sygnały docierające do lewego i prawego ucha, wychwytuje drobne różnice w czasie, głośności i barwie dźwięku, i na tej podstawie buduje nasze wyobrażenie o przestrzeni. Dzięki binauralności potrafimy określić, skąd dźwięk pochodzi i jak daleko znajduje się jego źródło.

Technika nagrań binauralnych to nie „zwykłe stereo” ani nawet „trochę lepsze stereo”. To sposób rejestracji dźwięku, który dostarcza mózgowi podobnych informacji, jak te odbierane w realnym świecie. Niewielkie opóźnienia między lewym i prawym uchem, różnice w natężeniu dźwięku między uszami oraz filtracja symulującą zniekształcenia wywoływane przez otoczenie daje zaskakująco naturalny efekt, pod warunkiem, że używamy słuchawek. Dźwięk może pojawić się przed nami, za nami, z boku, wyżej, w oddali albo zza ściany. Takie wrażenie nazywamy immersyjnym – wciągającym, sprawiającym, że przestajemy być „obok”, a zaczynamy być w środku doświadczenia.

Doświadczenie binauralne, dzięki dążeniu naszego układu nerwowego do dostrajania aktywności do odbieranego bodźca, może sprzyjać relaksacji i wyciszeniu, może też wspierać stan koncentracji i czujności. Czemu zatem, nie pokusić się o zastosowanie tej techniki w teatrze radiowym?

Teatr w głowie

W Teatrze Polskim w Warszawie Tartuffe Moliera nie na scenie, lecz w wyobraźni widzów! Zamiast przestrzeni gry pojawiają się precyzyjnie zaprojektowane sytuacje akustyczne, zamiast scenografii – dekoracje dźwiękowe. Premierowe odsłuchanie binauralnego słuchowiska Tartuffe w reżyserii Andrzeja Seweryna, na Scenie Kameralnej Teatru Polskiego im. Arnolda Szyfmana w Warszawie to test dla wyobraźni słuchaczy i dla artystów pracujących z nową technologią rejestracji dźwięku. Najbardziej klasyczna metoda nagrywania słuchowisk binauralnych polega na użyciu specjalnego mikrofonu, nazywanego nomen omen „głową”, który rejestruje dźwięk dokładnie tak, jak trafia on do ludzkich uszu. Dzięki temu po odsłuchu w słuchawkach powstaje bardzo realistyczne wrażenie przestrzeni i kierunku. Efekt ten można również dopracować w postprodukcji, tak by precyzyjnie „ustawić” głosy i dźwięki wokół słuchacza.

„Słuchanie Moliera”, czyli projekt, w którym dźwięk robi robotę

W słuchowisku binauralnym dźwięk przestaje być tłem. Nie ilustruje akcji, lecz ją buduje, prowadzi słuchacza przez wykreowaną przestrzeń i porządkuje w jego wyobraźni to, „czego nie widać”. Dźwięk pozwala nam poznać przestrzeń gry: ktoś podchodzi bliżej, ktoś inny przechodzi do innego pomieszczenia, jeszcze ktoś szepcze tuż przy uchu. Cała „scenografia” powstaje w głowie odbiorcy. Dlatego mówi się, że w takich projektach dźwięk naprawdę robi robotę. Nie jest dodatkiem do opowieści, lecz jednym z jej nośników i sposobem poznania okoliczności, w których rozgrywa się akcja. Binauralność wciąga nas w akcję, nie mniej skutecznie niż rozwój dramaturgii.

Z Orgonem pod stołem

Binauralnego Tartuffe’a reżyseruje Andrzej Seweryn, a reżyserię dźwięku prowadzi Andrzej Brzoska. Głosu bohaterom Moliera użyczają: Wojciech Siwek (Tartuffe), Grażyna Barszczewska (Pani Pernelle), Adam Biedrzycki (Orgon), Anna Cieślak (Elmira), Krzysztof Kwiatkowski (Damis), Hanna Skarga (Marianna), Ignacy Liss (Walery), Jakub Kordas (Kleant), Katarzyna Skarżanka (Doryna), Tomasz Błasiak (Notariusz) oraz Dominik Łoś (Urzędnik).

Jedna z najsłynniejszych scen molierowskiej komedii to ta, w której Elmira, żona Orgona, prowokuje Tartuffe’a do wyznań demaskujących jego obłudę. Świadkiem tej rozmowy jest Orgon, który, ukryty pod stołem, chce na własne uszy przekonać się, jak niecne są zamiary rzekomego świętoszka. Dzięki technice binauralnej po raz pierwszy możemy schować się pod stołem razem z Orgonem i usłyszeć dokładnie to, co on, z tej samej perspektywy. Każdy krok Tartuffa, każde westchnienie Elmiry brzmią tak, jakbyśmy byli tuż obok rozmawiających, jakbyśmy byli Orgonem. Warto spróbować!

Binauralny Tartuffe: instrukcja obsługi

Nie trzeba wiele. Najlepszy patent jest banalny: usiądźcie, załóżcie najzwyklejsze słuchawki, zamknijcie oczy. Posłuchajcie z nami Moliera!  Spotkajmy się na Scenie Kameralnej Teatru – 22 lutego 2026 lub dowolnie wybranego dnia na platformie wlabiryncieteatru.pl. Słuchowisko binauralne Tartuffe znajdziecie od 22 lutego w zakładce Audioteatr. Dobrej zabawy.

----------------

Binauralny Tartuffe Moliera w reżyserii Andrzeja Seweryna powstał w ramach projektu „Słuchanie Moliera”, finansowanego z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności. Inwestycja A2.5.1: Program wspierania działalności podmiotów sektora kultury i przemysłów kreatywnych na rzecz stymulowania ich rozwoju.

Projekt współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności