Repertuar
Dostępność
30.03.2026

Żegnamy Wiesława Myśliwskiego

fot. Andrzej Iwańczuk / REPORTER
Żegnamy Wiesława Myśliwskiego – prozaika, dramaturga, autora scenariuszy i esejów, dwukrotnego laureata Nagrody Literackiej „Nike”, jednego z najwybitniejszych polskich pisarzy współczesnych.
 
Myśliwski debiutował późno, ale od razu został zauważony i doceniony. Debiutancką powieść „Nagi sad” uhonorowano Nagrodą Literacką im. Stanisława Piętaka, której laureatami byli między innymi Ernest Bryll i Edward Redliński, by wymienić tylko nagrodzonych wraz z Myśliwskim w 1968 roku. W 1970 ukazała się jego druga powieść „Pałac”, następnie dwie sztuki teatralne „Złodziej” w 1973 i „Klucznik” w 1978 – obie miały prapremiery w naszym teatrze.
 
Aż w 1984 roku ukazała się „Kamień na kamieniu”, powieść do dziś uważana za wybitną, która ugruntowała literacką pozycję Myśliwskiego. Za nią przyszły kolejne: „Widnokrąg”, „Traktat o łuskaniu fasoli”, „Ostatnie rozdanie”, „Ucho igielne”. Łącznie siedem powieści i pięć dramatów w 51 lat.
 
Myśliwski pisał niespiesznie, ale za to jak pisał! Wspominał o tym przy okazji prapremiery „Drzewa”, która również miała miejsce w naszym teatrze, w 1988 roku: W trakcie pisania stanąłem przed dylematem, czy napisać sztukę, poddając się wszelkim wymogom jej scenicznej użytkowości, czy dać się ponieść materii, która wręcz namawiała mnie do buntu przeciw rygorom sceny, do nieliczenia się z wytrzymałością sceny. Uległem temu drugiemu nakazowi. I nie tylko dlatego, że w każdym sprzeciwie jest coś podniecającego: sprzeciw wobec czegoś jest tworzeniem czegoś innego. I także nie dlatego, że bardziej ufam intuicji, temu głosowi z własnego zaświata, niż wyrozumowanej konieczności. Lecz dlatego, że dramat – wbrew różnym teoriom – jest dla mnie literaturą, przede wszystkim literaturą, nie zaś „przepisem na tort”, jak chcą niektórzy. A literatura, w moim jej rozumieniu, nie uznaje narzuconych granic ni rygorów, ni dziedzicznych porządków. Wszelkie jej podziały na gatunki są bezsensowne, wszelkie wpychanie jej w ustalone formy jest gwałtem na niej. Każda materia życia dopomina się własnej, tej jedynej, niepowtarzalnej formy, każda forma jest jednorazowa.
 
Widzowie naszego teatru jeszcze dwukrotnie spotkali się z twórczością Myśliwskiego dzięki Grażynie Barszczewskiej, która stworzyła scenariusze do „Niezatańczonego tanga” i spektaklu „Kochany, najukochańszy…”, oba splatające wątki z prozy Myśliwskiego, oba niezwykle cenione przez naszych widzów.
 
Przez dekady nie wyobrażaliśmy sobie współczesnej polskiej literatury bez Wiesława Myśliwskiego. Od dzisiejszego ranka będziemy się tego uczyć.